rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
« strona główna

Telewizje prorządowe w Polsce ( TVP1, TVP2, TV Info, Polsat, TVN itp.) w ciągu ostatniego półrocza przedstawiły bardzo wiele reportaży i felietonów z Ukrainy, ale pomijały zupełnie sprawy Polaków żyjących nadal na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej.

Premier Donald Tusk latał samolotami do Berlina, Paryża, Rzymu, Londynu, Brukseli i innych miast Europy, aby kreować siebie na obrońcę Ukrainy, ale nie znalazł czasu, aby odwiedzić Polaków żyjących nadal we Lwowie, Stanisławowie ( obecnie Iwano-Frankijsk), Pomorzanach, Dunajowie, Żytomierzu, Strzelczyskach, Mościskach, Wicyniu, Winnicy czy Gródku Podolskim i innych historycznie polskich miejscowościach Kresów II. Rzeczypospolitej.

Komu w koalicji PO-PSL zależy na tym aby marginalizować Polaków żyjących od stuleci na Kresach, które wielokrotnie w historii Europy przechodziły z rąk do rąk i stanowiły część takich państw jak Rzeczpospolita Obojga Narodów, Ruś, Cesarstwo Austro-Węgier, ZSRR, Niemcy, a obecnie należą do Ukrainy?

Niedawne wydarzenia na Majdanie w Kijowie i poparcie Polski dla niepodległości Ukrainy spowodowały, że wielu Ukraińców nastawionych wrogo do Polaków przez zwolenników UPA zaczyna postrzegać Rzeczpospolitą jako kraj przyjaciół. Zwłaszcza młodzież ukraińska przekonuje się na własnych doświadczeniach, że Ukrainie zagraża Rosja, a Polska jest tą nadzieją na lepszą przyszłość.

To pozwala wierzyć, że już nigdy nie powtórzą się te potworne zbrodnie, których dokonała na ludności polskiej UPA, SS Galizien złożona głownie z szowinistów ukraińskich i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.

Ukraińcy coraz chętniej odwiedzają teraz polskie kościoły katolickie. Jest to bardzo ważna sprawa, bo przed II Wojną Światową istniał sztywny podział na Polaków katolików i Ukraińców prawosławnych!

Ludzie różnych narodowości, którzy modlą się w tym samym kościele odczuwają nową więź duchową i podają sobie ręce na znak pokoju.

Takim orędownikiem pokoju i wzajemnego szacunku między Polakami i Ukraińcami jest polski ksiądz, który urodził się w ZSRR, a wychował na Ukrainie - Jozef Kuc, który gościł w Bielsku-Białej na VIII Światowym Zjeździe Wicynian. Był tak oblegany przez Kresowiaków, że wprost cudem udało mi się przeprowadzić z nim wywiad.

Ks. Josef Kuc na VIII Światowym Zjeździe Wicynian w Bielsku-Białej (fot. R. Pollak)

Rajmund Pollak: -Gdzie ksiądz kończył szkołę, że mówi tak piękną polszczyzną?

Ksiądz Jozef Kuc: Jestem obywatelem Ukrainy i chodziłem do polskiej szkoły w Strzelczyskach. Wywodzę się z polskiej rodziny!

R.P.: - Czy na lekcjach historii w szkołach na Ukrainie uczy się dzieci o zbrodniach dokonanym przez UPA i bojówki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na Polakach zamieszkujących Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej?

J.K.:- Ja takich tematów na lekcjach nie miałem ani w podstawówce, ani w szkole średniej.

R.P.: - Czy w ukraińskich szkołach uczy się młodzież o zbrodni w Hucie Pieniackiej, ludobójstwie na Wołyniu i paleniu całych polskich wsi?

J.K.:- To są tematy trudne, których unika się na lekcjach historii ukraińskich szkół podstawowych i średnich.

R.P.: - Kiedy ksiądz otrzymał święcenia kapłańskie?

J.K.: - 10 maja 2008r. we Lwowie z rąk kardynała Mariana Jaworskiego.

R.P.:- Gdzie znajdowała się pierwsza parafia?

J.K.- W Stanisławowie, a obecnie Iwano-Frankijsku, gdzie w latach 2008-2011 odprawiałem msze w języku polskim dla Polaków, a także ukraińskim dla Ukraińców i po angielsku dla afrykańskich studentów.

R.P.: - Jaka jest obecna sytuacja Polaków w Stanisławowie?

J.K.: - Jest to miasto wojewódzkie. Działa tam prężnie kilka Towarzystw Kultury Polskiej. Nie ma jednak odrębnej szkoły polskiej. Jest natomiast szkoła polsko-rosyjska. Kościół Rzymskokatolicki natomiast zapewnia dzieciom naukę religii w języku polskim w parafialnych salkach. R.P.: Kiedy ksiądz trafił w okolice Wicynia?


Cudem ocalały z pożogi wojennej oryginalny sztandar OSP WICYŃ (fot. Rajmund Pollak)


Ikona Matki Boskiej Wicyńskiej (fot. Rajmund Pollak)

J.K.: Do parafii Pomorzany i Dunajów ( okolice Wicynia) trafiłem w 2011roku. Od 2012roku jestem proboszczem parafii w Pomorzanach i Dunajowie, która swoim zasięgiem obejmuje również miejscowość Wicyń.

R.P.: R.P.: Kto teraz dba o groby Polaków na Ukrainie?

J.K.: - W tych miejscowościach, gdzie żyje jeszcze stare pokolenie, to sami Polacy, ale bardzo szlachetna jest również akcja młodzieży z Polski, która przyjeżdża na Ukrainę i czyści groby rodaków, zapala znicze, kładzie kwiaty. W wielu miejscowościach na Ukrainie ruszyła akcja sprzątania i porządkowania cmentarzy. Zajmuje się tym w szczególności młodzież szkolna, która przyjeżdża z Polski. Ja chcę to wprowadzić u siebie. W tym celu odbyłem rozmowę na ten temat z Dyrektorem Szkoły z Kudowy Zdroju. To była nawet jego propozycja, aby udać się do moich miejscowości!

R.P.: - Jaki był stosunek władz centralnych w Kijowie do Polaków po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległość?

J.K.:- Nie chciałbym wchodzić w sprawy polityczne. Jestem duchownym, działającym na rzecz pojednania Polaków i Ukraińców.

R.P.:- Ja nie pytam księdza o poglądy polityczne, lecz o prawdy historyczne.

J.K.:- W latach 1991 - 2001 można było odczuć sporą rezerwę władz centralnych i lokalnych wobec Polaków. Sam to odczułem, bo mimo, że byłem i jestem pełnoprawnym obywatelem Ukrainy, to urzędnicy podkreślali, że jestem polskim księdzem. Jestem księdzem również dla katolików ukraińskich i odprawiam msze zarówno po polsku jak i po ukraińsku. W kościele katolickim są Polacy, Ukraińcy i wiele innych narodowości. Na tym polega miłość bliźniego, aby nie dzielić lecz łączyć w wierze.

R.P.:- Kiedy to podejście ukraińskich władz do Polaków uległo poprawie?

J.K.: - Zasadnicza zmiana nastąpiła po wizycie Świętego Papieża Jana Pawła II w 2001 roku we Lwowie.

R.P.: - A jednak nawet po wizycie Papieża Polaka stawiane są na Ukrainie pomniki zbrodniarza Stepana Bandery. Kto najbardziej przyczynił się do gloryfikacji UPA w niepodległej już Ukrainie?

J.K.:- Wolę jako ksiądz nie wypowiadać się publicznie o konkretnych nazwiskach aktualnych polityków.

R.P.: - Zatem zacytuję wypowiedź świeckiego Polaka mieszkającego na dawnych Kresach Rzeczypospolitej, który ze względów na własne bezpieczeństwo, wolał zachować anonimowość :..." Wzrost wpływów zwolenników UPA I UON nastąpił po dojściu do władzy Wiktora Juszczenko, który został zaprzysiężony na prezydenta Ukrainy dnia 23 stycznia 2005roku."

J.K.: - Panie Rajmundzie, ja jednak wstrzymam się od komentowania tego tematu.

R.P.: - Pozwolę sobie zatem od siebie przypomnieć czytelnikom bulwersujące moralnie i historycznie „dokonania" Juszczenki : W sierpniu 2004 kierowany przez niego Blok Nasza Ukraina razem z Blokiem Julii Tymoszenko zorganizowali akcję pod hasłem: "Wołyń - ukraińska ziemia; OUN i UPA - nasi bohaterowie". Między innymi pod polską ambasadą uczestnicy „protestów" domagali się, aby prezydent Ukrainy nie przepraszał Polaków za rzeź wołyńską.

Po wygranych wyborach w 2005 prezydent Wiktor Juszczenko promował działalność państwowych instytutów mających gloryfikować działalność organizacji uznawanych przez część badaczy za faszystowskie i winne zbrodni ludobójstwa: OUN i UPA. (zwaną skrótowo "OUN-UPA-Hołodomor).

12 sierpnia 2006 podczas odbywającego się zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Wiktor Juszczenko napisał: OUN zawsze była na czele walk o umocnienie idei narodowej (...). OUN przeszła surową praktykę walk w dwudziestych i trzydziestych latach XX stulecia z Polakami w burzliwe lata II wojny światowej. Wasze unikalne doświadczenie i umiejętności łączenia twardej postawy narodowej z giętkim konstruktywizmem dziś nie traci na aktualności (...). Dlatego OUN może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy. Jestem przekonany że Wasza organizacja nadal pozostanie jednym z kamieni węgielnych budowy Państwa Ukraińskiego (...) sława Ukrainie (...)". 18 sierpnia 2006 na Światowym Kongresie Ukraińców Juszczenko udekorował Jurija Szuchewycza syna Romana Szuchewycza, dowódcy UPA i Stepana Chmarę orderami państwowymi i nadał im tytuły Bohaterów Ukrainy, pomimo że parlament ukraiński nie uchwalił ustawy przedłożonej przez poprzedni rząd o nadaniu działaczom OUN i partyzantom UPA praw kombatanckich. 14 października 2006 w 64. rocznicę powstania UPA Juszczenko podpisał dekret uznający Ukraińską Powstańczą Armię za ruch wyzwoleńczy.

22 stycznia 2010 prezydent Wiktor Juszczenko nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie[. 29 stycznia 2010 wydał dekret o uznaniu UPA i OUN za uczestników walk o niepodległość Ukrainy.

Winny byłem czytelnikom to krótkie omówienie, bo media oficjalne zarówno w Polsce jak i na Ukrainie przemilczają niektóre fakty z życiorysu Juszczenki. Po tej autorskiej dygresji wracam do rozmowy z księdzem Kucem.

R.P.: Warto jednak dowiedzieć się teraz co zmieniło się na Ukrainie po wydarzeniach na Majdanie?

J.K.:- Protest Majdanu rozpoczęli studenci, których rozpędzono. Potem protestowali spontanicznie wszyscy, którzy miele dość korupcji i żądali przede wszystkim uczciwości od polityków.

R.P.: - Co się realnie zmieniło na lepsze po zwycięstwie Majdanu?

J.K.:- Wśród ludzi obudziła się nadzieja na lepsze jutro. Mimo, że ceny wzrosły o 30%, a zarobki stoją w miejscu, to większość wierzy, że trzeba to przecierpieć, aby jutro było lepiej. W urzędach obywatele są lepiej traktowani. Zmniejszyło się łapówkarstwo. Władza administracyjna lepiej odnosi się do petentów.

R.P.: - Co mówi się o Polakach?

J.K.: - Telewizja i inne media bardzo często podkreślały, że w Polsce leczy się za darmo rannych z Majdanu. Większość Ukraińców jest wdzięczna Polakom za okazywane poparcie. Ci, którzy przedtem okazywali wrogość albo milczą, albo korzystnie wyrażają się o Polakach. Wiele osób, które mówią w domach tylko po ukraińsku, podkreśla teraz swoje polskie korzenie, a nawet czują się Polakami.

R.P.:- Dziękuję księdzu proboszczowi za rozmowę.

J.K.: - Szczęść Boże.

Jako dopełnienie tego ciekawego wywiadu warto przypomnieć fragmenty homilii papieża Polaka wygłoszonej w 2001roku we Lwowie:

[....] „Cieszę się, ze archidiecezja lwowska zyskuje dzisiaj już drugiego błogosławionego arcybiskupa. Po Jakubie Strzemię, który przewodził temu ludowi w latach 1391-1409 i został beatyfikowany w 1790 roku, do chwały ołtarzy zostaje dziś wyniesiony inny ojciec tej archidiecezji, arcybiskup Józef Bilczewski. Czyż nie jest to świadectwem ciągłości wiary tego ludu i błogosławieństwa Boga, który posyła mu pasterzy godnych swego powołania? Jakże nie dziękować Panu Bogu za ten dar ofiarowany Kościołowi lwowskiemu?

Arcybiskup Józef Bilczewski kieruje do nas wezwanie, abyśmy ofiarnie żyli miłością do Boga i bliźniego. To ona była najwyższa reguła jego życia. Od pierwszych lat kapłaństwa darzył żarliwą milością Prawdę objawiona, co sprawiło, że z poszukiwań teologicznych uczynił oryginalna drogę realizowania w konkretnych czynach przykazania miłości bliźniego. Ten dobry i wierny sługa Pański, ożywiany głęboką duchowością i niegasnącą miłością, był kochany i szanowany przez wszystkich swoich współobywateli, bez względu na wyznanie, obrządek czy narodowość. Dzisiaj jego świadectwo jaśnieje przed nami i jest dla nas zachęta i bodźcem, aby także nasze apostolstwo, karmione głęboka modlitwa i żarliwym nabożeństwem do Matki Bożej, służyło wyłącznie chwale Bożej i świętej Matce Kościoła, dla dobra dusz. Ta beatyfikacja jest także dla mnie źródłem szczególnej radości. Błogosławiony Józef Bilczewski wpisuje się w linie mojej sukcesji apostolskiej. To on bowiem konsekrował arcybiskupa Bolesława Twardowskiego, ten zaś z kolei wyświęcił biskupa Eugeniusza Baziaka. Z jego rąk otrzymałem święcenia biskupie. Tak więc dzisiaj ja również zyskuje nowego, szczególnego patrona. Dziękuje Bogu za ten przedziwny dar. Jest jeszcze jedna okoliczność, ktorej nie można przeoczyć przy tej okazji. Błogosławiony arcybiskup Bilczewski został konsekrowany przez kardynała Jana Puzynę, biskupa krakowskiego. Obok niego stali jako współkonsekrujący błogosławiony Józef Sebastian Pelczar, biskup przemyski, i sługa Boży Andrzej Szeptycki, arcybiskup greckokatolicki. Czyż nie było to wydarzenie niezwykle? Duch Święty sprawił wówczas, ze spotkali się trzej wielcy Pasterze, z których dwaj zostali już ogłoszeni błogosławionymi, a trzeci - jak Bóg da - dostąpi tego w przyszłości. Ta ziemia prawdziwie zasłużyła na to, aby ujrzeć ich razem, gdy dokonywali uroczystego aktu ustanowienia kolejnego następcy Apostołów. Zasłużyła, aby zobaczyć ich zjednoczonych. Ich jedność pozostaje znakiem i wezwaniem dla wiernych należących do owczarni każdego z nich, którzy za ich przykładem mają budować komunie, zagrożona przez pamięć o wydarzeniach z przeszłości i przez uprzedzenia wyrosłe z nacjonalizmu. Dzisiaj, gdy wielbimy Boga za to, ze ci Jego słudzy okazali tak nieugięta wierność Ewangelii, odczuwamy głęboka wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuszczali sie chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego, jak i ukraińskiego zamieszkujący te ziemie. Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości! Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie - udzielone i uzyskane - rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności. Dzisiaj arcybiskup Józef Bilczewski i jego towarzysze biskup Pelczar i arcybiskup Szeptycki wzywają was: trwajcie w jedności! Są tu jeszcze Wilamowice - widziałem transparent - miejsce pochodzenia i narodzenia abp. Bilczewskiego. Gratuluje tej miejscowości i tej parafii dzisiejszego święta. Szczęść Boże! W okresie, gdy arcybiskup Bilczewski pełnił pasterską posługę we Lwowie, spędził tam ostatnie lata swego ziemskiego życia również ks. Zygmunt Gorazdowski, prawdziwa perła łacińskiego duchowieństwa tej archidiecezji. Chociaż był słabego zdrowia, powodowany niezwykłą miłością bliźniego poświęcał się nieustannie służbie ubogim." [....]

Teraz, gdy Jan Paweł II jest już świętym, jego słowa wypowiedziane w Archidiecezji Lwowskiej w 2001 roku nabierają jeszcze większego znaczenia dla pracujących tam nadal polskich kapłanów. Pamięć, wiara i tożsamość są nadal aktualnymi drogowskazami dla Rodaków na Kresach. Trzeba przyznać, że ksiądz proboszcz Jozef Kuc postępuje zgodnie ze wskazaniami świętego Jana Pawła II i dba o Polaków żyjących nadal na Ukrainie, a równocześnie przyczynia się do pokoju między Polakami i Ukraińcami.

Rajmund Pollak

2014-07-14 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 517773
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Rzymskokatolicki proboszcz Jozef Kuc dba o Polaków na Ukrainie!, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała